Solo i w komplecie

W parze czy solo? A może już we trójkę? Fotografia rodzinna to nie lada wyzwanie, także kondycyjne – trzeba się sporo nabiegać, żeby nadążyć za maluchem i złapać ten wyjątkowy uśmiech lub spojrzenie. Z parami lub pojedynczymi osobami jest łatwiej. A jeśli para uwielbia swoje towarzystwo, to zawsze gwarantuje najlepsze ujęcia. Wszystko jednak na luzie, naturalne – to jest dla mnie najważniejsze. Bez studia, w plenerze, w miejscu, które zapewnia nam swobodę.